POŻEGNANIE KSIĘDZA PROBOSZCZA MARCINA
Czcigodny Księże Proboszczu!
Podobno osiem lat to wystarczająco dużo czasu, żeby człowiek dobrze poznał swoją parafię. A my możemy powiedzieć, że przez te osiem lat Ksiądz Proboszcz poznał nas naprawdę dobrze- nasze rodziny, nasze radości, nasze troski, a pewnie także niektóre nasze parafialne przyzwyczajenia, których lepiej tutaj publicznie nie wymieniać.
My z kolei przez te osiem lat poznaliśmy Księdza. I wiemy już, że kiedy Ksiądz mówił: „zrobimy jeszcze tylko jedną małą rzecz w kościele”, to niekoniecznie oznaczało to małą rzecz…
Bo tych „małych rzeczy” trochę się przez te lata nazbierało.
Ale zanim o remontach, chcemy przede wszystkim podziękować Księdzu za to, co najważniejsze- za osiem lat kapłańskiej posługi wśród nas.
Przez te lata Ksiądz Proboszcz był z nami w najważniejszych chwilach naszego życia.
Chrzcił nasze dzieci, przygotowywał nas do sakramentów, błogosławił małżeństwa, spowiadał, odprawiał Msze Święte i odwiedzał chorych. Był także wtedy, gdy odchodzili nasi bliscy- towarzyszył rodzinom i prowadził modlitwę podczas ich ostatniej drogi.
Wielokrotnie przypominał nam, aby nie odkładać pojednania z Bogiem na ostatnią chwilę i nie zapominać o sakramencie namaszczenia chorych. Była to ważna część Księdza duszpasterskiej troski- o człowieka nie tylko tu i teraz, ale także o jego życie wieczne.
Zapamiętamy Księdza jako kapłana, który bardzo poważnie traktował głoszenie Słowa Bożego. Kazania były zawsze przemyślane, oparte na Piśmie Świętym, na wysokim poziomie i pełne treści. Przede wszystkim prowadziły nas do Chrystusa.
Bliska Księdzu była myśl Benedykta XVI: „Nie ma nic piękniejszego, niż poznać Go i dzielić się z innymi przyjaźnią z Nim”.
W tę troskę o nasze życie wiary wpisywały się także wspaniałe nabożeństwa fatimskie, które Ksiądz Proboszcz zainicjował, oraz środy eucharystyczne- czas adoracji, modlitwy i szczególnej czci Najświętszego Sakramentu. Były to chwile, które pomagały nam zatrzymać się i jeszcze mocniej przeżywać obecność Chrystusa.
Chcemy podziękować również za to, że Ksiądz był dobrym gospodarzem naszej parafii.
Można powiedzieć, że wiele rzeczy zaczęło się od Ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy, o której 3 dni temu ksiądz wspominał- jakby to Ona wskazała kierunek dalszej troski o nasz kościół i jego otoczenie.
Pierwszym bardzo widocznym dziełem był remont zakrystii. Zmiana jest ogromna. To miejsce, w którym dawniej wiatr dawał o sobie znać, dziś jest piękne, ciepłe i funkcjonalne. Można powiedzieć, że po remoncie nawet wiatr stracił argumenty, żeby tam zaglądać.
Ksiądz Proboszcz podjął również ogromne dzieło remontu prezbiterium. Piękne kafle na których stoimy, marmurowy ołtarz, ambona i tabernakulum nadały tej przestrzeni nowy wygląd i wyjątkową godność.
Wielkim przedsięwzięciem był także remont całej posadzki w naszym kościele. To ogrom pracy, środków i organizacji.
Ale jednym z największych osiągnięć było pozyskanie blisko 1,2 miliona złotych na remont kościoła filialnego w Damnicy.
To ogromna kwota i ogromne przedsięwzięcie. Dzięki tym środkom kościół w Damnicy, który przez dziesięciolecia, właściwie od czasów wojny czekał na remont z prawdziwego zdarzenia, wreszcie doczekał się odnowienia.
W kościele filialnym w Domaradzu wykonano między innymi nowe rynny, zabezpieczenia i inne niezbędne prace remontowe.
A dziś jesteśmy jeszcze w trakcie kolejnego ogromnego przedsięwzięcia- kończymy remont dachu i wymianę jego poszycia na całej parafialnej świątyni. Już jeden dach proboszcz wymienił. Jeszcze niedawno woda kapała na głowy w naszej plebanii, dziś mamy nowy piękny dach.
To wszystko pokazuje, że Ksiądz Proboszcz patrzył na naszą parafię nie tylko przez pryzmat tego, co jest potrzebne dzisiaj, ale również tego, co trzeba zostawić przyszłym pokoleniom.
Troska o kościoły to przecież troska o nasze dziedzictwo. W tych świątyniach modlili się nasi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie. Dzięki podjętym pracom będą mogły służyć także kolejnym pokoleniom.
Za czasów Księdza Proboszcza w naszych kościołach pojawili się również organiści- na czele z naszym Maksymilianem. Wzbogaciło to nasze przeżywanie liturgii.
Ważną częścią tych ośmiu lat były także pielgrzymki, nasze parafialne kino i wspólne wyjazdy, spotkania z przyjaciółmi z Kolumbii, które dawały nam okazję do modlitwy, rozmowy i budowania więzi naszej parafialnej wspólnoty.
Księże Proboszczu,
dziś chcemy powiedzieć przede wszystkim:
DZIĘKUJEMY.
Za Eucharystię, sakramenty, kazania, modlitwę i codzienną kapłańską posługę.
Za obecność przy chorych i naszych bliskich w ostatniej drodze.
Za nabożeństwa fatimskie, środy eucharystyczne i pielgrzymki.
Za troskę o nasze dusze, ale także o nasz kościół i jego przyszłość.
Za wszystkie wykonane i rozpoczęte prace, które pozostaną tutaj na wiele lat.
Życzymy Księdzu zdrowia, siły i Bożego błogosławieństwa w nowej parafii. Niech Chrystus prowadzi Księdza w dalszej kapłańskiej posłudze, a święty Józef, patron naszej parafii, otacza Księdza swoją opieką.
Prosimy, aby Ksiądz pamiętał o nas w modlitwie. My również będziemy pamiętać.
Księże Proboszczu- za te osiem lat, za wszelkie dobro i za wszystko, co Ksiądz dla nas zrobił- serdeczne Bóg zapłać!
Szczęść Boże na dalszej kapłańskiej drodze!
Parafianie Parafii Św. Józefa w Zagórzycy













